• Wpisów: 78
  • Średnio co: 15 dni
  • Ostatni wpis: 20 dni temu, 17:10
  • Licznik odwiedzin: 19 084 / 1247 dni
 
xdazzlex
 
DSC_0070.JPG


- Dzień dobry Zosieńko!
- O! Niebiańska! No w końcu mamy czas porozmawiać! Papuśne śpiochy mi wspominały, że każdego bierzesz na stronkę i zagadujesz...
- No taki mam zwyczaj. Chcę was lepiej poznać.
- No to mnie już w sumie poznałaś. Mogę sobie iść?
- Nie bardzo... ja się dopiero rozkręcam...
- Ah... no to chyba, że tak... To pytaj o co chcesz i sobie pójdę.
- Tak ci prędko?

DSC_0098.JPG


DSC_0102.JPG


- No może uda mi się zasnąć!
- A po co?
- Śpiochulce mi mówiły, że lubisz tylko takie z zamkniętymi oczkami, więc poleciły mi spróbować zasnąć...
- Hah! Ależ Zosiu... bo ty właśnie masz być taka nie zaśnięta!
- A po co?
- Bo masz ładne te oczęta i to w nich się zakochałam...
- O to ciekawe... ta czarna wampirka...
- Stasia?...
- ... nom, tak, wampirka Stasia mówiła, że ogólnie nie gustujesz w oczach, chyba, że mowa o tych drugich...
- To znaczy?
- To znaczy, że żeby zostać u ciebie to albo trzeba mieć ładne piersi albo śpiące oczy...
- No czyżby Twoje nie były ładne?
- No właśnie sama nie wiem, bo moje są malutkie, Pyzatej Małej Mi...
- ... Ludwisi...
- nom, tak, pyzatej Ludwisi... no to jej są w ogóle płaskie. Albo ta wysoka blondynka...
- ... Marcel?...
- ?...
- Ten smukły blondasek co chodzi krok w krok za Stasią?
- To chłopiec?!
- Nie widać, wiem.
- Ah... no to nieważne, on się nie liczy. Nom, ale ogólnie to w sumie tylko wampirka Stasia ma takie... do lubienia.
- No nie ma to jak różnorodność! Twoje też pasują do gorsecików!
- Gorsecików tylko?
- A masz jeszcze jakieś życzenia?
- No... widziałam twoje rysunki i plany, coś tam mi śpiochy wspominały... Chciałabym kubraczek, pantalonki z pończoszkami... szpileczki też ale
Marcel się fajno ubiera i chciałabym tak jak on!

DSC_0104.JPG


DSC_0109.JPG



- Czyli nie podobają ci się dwie sukieneczki, które uszyłam dla ciebie?
- Nie no fajne, nawet bardzo... ta pluszowa mięciutka, ta kremowa taka leśna... ale chciałabym też spodenki i żakieciki... jak Marcelek! Czy on
jest księciem?
- Nie... żartuję sobie z niego, że jest księciulkiem ale tak na prawdę jest tylko uwspółcześnioną wersją luwrowych ludwiczków. Kompletny plebs!
- No... to ja też bym chciała być takim plebejskim księciulkiem.
- Czyli tak jak Marcel się stroić i w sukienki i spodenki?
- Dokładnie!
- Wezmę to sobie do serca.

DSC_0125.JPG


DSC_0134.JPG


- Powiedz mi, Zosiu, czy nie wolisz jednak sukieneczek? Masz oczy jak wystraszona sarenka, więc pomyślałam, że połączenie rokoko i mori spodoba ci się!
- Nie mówię, że mi się nie podoba, tylko chciałabym nosić różne ubranka, żeby ci się zbyt szybko nie znudzić!
- O to się nie bój! W mojej załodze na pewno na długo zagrzejesz miejsce.
- Czy reszta mnie zaakcepuje?
- Nie sądzę, żeby mieli jakiś wybór. Rozmawiałaś już z nimi?
- No jasne! Ale mam mieszane uczucia. Czy oni się czegoś boją?
- Konkurencji... kolejnej lalki w kolejce do obszycia... Marcel to na pewno! Lubi błyszczeć i być w centrum. W sumie i Stasia może być zaniepokojona... pół roku czeka na jakąkolwiek sukieneczkę a ty ledwie wpadłaś i już masz dwie. Lusi prawie wszystkie ubranka wysprzedałam... Ale
tak poza tym, to powinni cię polubić o ile już nie pokochali. Kto z nich wydaje ci się najsympatyczniejszy?

DSC_0164.JPG


DSC_0170.JPG


- Trudno powiedzieć. Wiesz... Lusia jest fajna ale ma taki tajemniczy uśmiech, więc nie wiem jak mam to interpretować. Stasia... jejku! Na początku się jej zwyczajnie przestraszyłam! Ale jest dość opiekuńcza
i raczej życzliwa. Kiedy jechałam teraz z tobą, to pozwoliła mi wziąć jej najlepsze szpileczki. Marcel pytał, czy jestem z Francji i czy zdecydowałaś, czy jestem jego siostrą... ale nie wiedziałam co powiedzieć. Trochę mnie onieśmiela... Jest jeszcze jeden malutki chłopiec, bezimienny i ponoć dwie bezcielesne głowy... Dlaczego trzymasz same głowy?
- Czasem nie mam planu albo na lalkę albo na ciałko... Albo funduszy.
- To nas się kupuje?
- Oho... następna! Oczywiście, że nie mam was za darmo... czego Lusieńka też pojąć nie mogła. Ciebie mam za ubranka...
- Heh... ciekawe. To znaczy?
- To znaczy, że niektórzy mają za dużo lalek i za mało ubrań, więc oddają mniej kochane lalki w zamian za ubranka dla tych bardziej kochanych...
- A ty też tak robisz?
- Nie... Ja nie muszę. Sama dla was szyję i projektuję. Poza tym, wszystkie moje lalki są kochane!
- Czyli ja też?
- Zosiu... jestem tobą zachwycona!

DSC_0175.JPG


IMG_1527.JPG



- Ale poprzednia właścicielka nie była... skoro mnie oddała... za jakie ubranka?
- sukienki, żakiecik, gorsecik, pantalonki i perukę. Do tego jakieś dodatki wedle mojego uznania i weny. Dlatego ostatnio na chwilę porzuciłam mój styl i
tworzę takie pstrokate, kolorowe ubranka. Niedługo je wyślę, a póki co to Ty jesteś moją modelką. Jeszcze parę szmatek i finito!
- Oh... no właśnie! Za kilka szmatek całą mnie?! Przecież ja nawet nie jestem recastem.... pożółkła też nie jestem...
- Widzę, że dobrze się orientujesz w temacie!
- Podsłuchałam to i owo... dużo na tym spotkanku, gdzie były inne lalki.
- Ah... no jasne. Poza tym, to były ładne ubranka, no i jak wspomniałam, ogołociłyśmy zupełnie garderobę Ludwisi. Ale i tak zacna zamiana, nie
sądzisz?
- Jak najbardziej! Tam byłam golutka i zapomniana a tu już sukieneczki, cudne szpileczki i dalekie podróże!
- Cieszę się twoim szczęściem. No i fajnie też, że nie muszę ci tłumaczyć wszystkiego... w sensie pochodzenia...
- A Lusia o tym nie wiedziała?
- No dzieci czasem trzeba uświadomić. Ale nie zdziwiłabym się, gdyby i naszej Stasi brakowało samoświadomości. Chociaż Marcel się raczej
orientuje. I dalej mi wypomina, że czasem go jego ciałka pozbawiałam na długie miesiące!

IMG_1537.JPG


IMG_1541.JPG


- Niebiańska?
- Tak?
- Bo w sumie to nadal nie wiem, co powiedzieć Marsowi... Czy jestem jego siostrą?
- Wiesz... nie bawię się już w tworzenie bajek o was, ale jeśli wam obu to sprawi przyjemność, to mogę was zabierać na wspólne sesje. W zasadzie
jesteście do siebie podobni! Poza tym, planuję też wielką grupową sesję. Póki mam was aż tyle! Trzeba to wykorzystać!
- A jestem z Francji?
- Nie bardzo...
- A dałaś mi już jakieś nazwisko?
- Myślałam o tym, żeby w końcu mieć jakąś japoneczkę, ale znowu mi plany średnio wypaliły. Co sądzisz o byciu po prostu Zoe/Zosią?
- Zołi?
- To na potrzeby anglojęzycznych blogów... Na co dzień Zosia, Zosieńka.
- Okej...
- Dlaczego wszyscy mamy takie dziwne imionka?
- Dziwne?
- No... takie staromodne. Wiesz, że Marcel, na przykład, ma we Francji taki sam wydźwięk jak w Polsce Czesław?
- Wiem... Ale nie mów mu tego. Bardzo lubi swoje imię.
- A reszta? Stanisława? Ludwika? Teraz Zofia... Niebiańska! My nie mamy osiemdziesięciu lat!
- Wiesz.. lubię powroty do klasycznych ale dziewczęcych imion. Wolałabyś jakieś popularne, które ma obecnie co druga dziewczynka w przedszkolu?
- Nie wiem... Nie lubię się wyłamywać...
- No to czas się przyzwyczaić... należysz do naszej załogi. Tu każdy w jakiś sposób odstaje, co zauważyłaś na początku naszej rozmowy.
- Więc skoro mamy małą pyzatą Lusię, pedałka Marcelka i wampirkę Stasię, to kim ja jestem?
- Jesteś moją małą Zosią. Pozornie lękliwą sarenką. A jak wyjdzie w praktyce, to nie wiem sama... Dopiero zaczynamy naszą przygodę. Mam w głowie
zbyt wiele planów, żeby móc o nich wszystkich ci teraz opowiedzieć...
- Póki co może faktycznie pójdę...
- Ale nie próbuj zasypiać. Obiecujesz, że będziesz codziennie mnie inspirować i rozkochiwać swoimi wielkimi oczami?
- Obiecuję!
- W takim razie póki co się więc pożegnamy. Do następnej rozmowy Zosieńko!
- Do następnej!
- Buzi buzi Niebiańskiej?
- Buzi buzi od Zosieńki!

DSC_0185.JPG


***

I tak Zosieńka i ja miałyśmy okazję się lepiej poznać. Lepiej ale nie
całkowicie. Mam kilka planów, między innymi na robienie z niej okazjonalnie
chłopca podobnego do Marcelka, ale to dopiero plany. Już sam wybór imienia
pokazaał mi jak bardzo życie, szycie i custom w ogóle weryfikuje plany.
Pierwsza sesja, zapoznawcza, miała miejsce w okolicach Yoshimitsu, która
użyczyła nam też peruczki i oczek... No tak... tych ostatnich niestety
nie miałam u siebie, bo i skąd? Kolejna mini sesja, na poznańskim meecie, o którym
więcej w następnym wpisie ;) Pozdrawiam!

***
Randomiki: Zosia przy maszynie, w ubrankach Marcelka i z samym Marcelkiem ;)

20171102_023911.jpg


20171106_012404.jpg


20171106_233305.jpg


Ciemnowłosa Zosia. Torebeczka równiez mojego projektu. Zosia jako jedyna jest w stanie utrzymać się na tych niebotycznie wysokich szpilkach :P

IMG_1398.JPG


IMG_1406.JPG


IMG_1407.JPG


IMG_1411.JPG


No i ja z Zosią xD

IMG_1466.JPG

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego