• Wpisów:74
  • Średnio co: 14 dni
  • Ostatni wpis:9 dni temu
  • Licznik odwiedzin:18 049 / 1124 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 


- Dzień dobry Marcelku!
- ...
- Marcelku? Dzień dobry...?
- ...
- Hmm... chyba nie ma sensu fotografować nowej bluzeczki i świetnie ułożonej, nowej fryzurki...
- NIEBIAŃSKA POCZEKAJ!
- Coś mówiłeś, Marcelku?
- Dzień dobry... Niebiańska, mówiłem, że dzień dobry!
- O, fajno... No i jak tam? Bardzo foch?
- Niebiańska nie denerwuj mnie nawet!
- Marcelku...







- Ponad pół roku bez ciałka! Pół roku bez Stasieńki i Stasieńka pół roku beze mnie! Niebiańska, jak mnie wczoraj dorwała i zamknęła w sypialni to myślałem, że miesiąc nie zobaczę reszty domu!
- Czyli w sumie nie było tak źle?
- A jakbyś ty się czuła, gdyby cię ktoś tak pozbawił ciałka, zamknął w pudełku, przykrył ściereczką i wyciągał tylko do przymierzania peruk?!
- A ty coś wtedy czułeś? Nie wiedziałam, że będąc samą głową tak można...
- Niebiańska, błagam... jeszcze ktoś się dowie... Moje prywatne sprawy, okresowe niedyspozycje i brak ciałka to bardzo osobista sprawa.
- Uhm...





- W razie, jeśli byś się zastanawiała, nie zgadzam się oczywiście, żebyś publikowała nasze rozmowy na swoim blogu... Jeśli to jakiś podstępny wywiad, to wiedz, że go nie autoryzuję! Dość już o mnie wiedzą. Wstyd Niebiańska, Wstyd się tak obnażać! I to dosłownie! A propos, myślisz, że zapomnieli?
- Mówisz o tym, jak customowałam twoje volksowe ciałko i wszyscy mieli okazję podziwiać twojego przyjaciela?
- ...
- Uhm... no cóż Nie ty pierwszy i nie ty ostatni... ciesz się, że nie masz ciałka za Spiritdolla albo innego Loongsoula




- A bo niby dlaczego?
- Bo miałbyś wymienne części... w różnym stadiu eee... rozwoju!
- Oh, Niebiańska! Nie zrobiłabyś mi tego! To już zbyt upokarzające...
- Wiem i zbyt drogie... I zbyt przypakowane i w ogóle zbyt wszystko... Twoje jest idealne!
- I tego już mi nie bedziesz zmieniać?
- Nie planuję. No chyba, że trzeba będzie zacisnąć pasa... ale w razie czego nie jesteś pierwszy w kolejce...
- Oh... To całe szczęście!




- Tak lubisz to ciałko?
- Oh, Niebiańska... Uwielbiam! Super jest! I Stasia taka malutka przy mnie! Gdyby nie to, że ogólnie kawał z niej kobity to bym ją cały czas brał na ręce!
- A może po prostu jesteś małym suchoklatesem i dlatego sprawia ci to problem?
- ...
- No już, nie fochaj się, przecież żartuję. Teraz i Staśka wielka i ty niemały. Ale wyszczuplałeś Marcelku!
- Troszeczkę... trzeba dbać o linię, wiesz... bikini body samo się nie zrobi... A tobie takie duże nie przeszkadza?
- Heh... no coś ty, Marcel! Więcej do przytulania!
- Aww...
- No nie? Chodź, poprawię ci włoski...





- Nie trzeba i tak są rozczochrane... Eh... dobrze, że nie ma tu paparazzi... Wierz mi, Niebiańska, życie celebryty czasem jest nie do zniesienia!
- Dzisiaj to naprawdę lekko celebrycko wyglądasz... pierwsza sesja po przerwie i tak bardzo Villas/Margaret...
- To znaczy?
- To znaczy, że lubię peruczkę, którą masz na sobie...
- Niebiańska... ale to nie jest peruka... to moje naturalne... Po prostu odrosty zrobiłem^^





- Uhm ok, nieważne, nie było tematu... Wracamy, bo mi bateria pada...
- Poczekaj!
- No co?
- Jeszcze jedno zdjątko! Dla potomności!
- Okej...
- I teraz na rączki i prowadź, Niebiańska! Niczym mój rydwan królewski!
- Marcel przestań... Ci gumki wyciągnę, to zobaczysz! A szkoda by było, Akagi tak dobrze cię naciągnęli...
- Niebiańska... Nawet nie strasz! Ja moje gumki potrzebuje... szczególnie na dzisiaj wieczór... i to nie jedyne, które będą mi potrzebne... If you know what...
- Tak, wiem, wiem, what you mean, teraz spadamy świntuchu bo to nie są tematy na pingera!



******

I tak ja i Pan Marcel odmaszerowaliśmy. Siedzi teraz obok gołej i łysej Stasi (heh... jak to staż w związku pozwala na bycie sobą w swojej obecności...) i czekają na dostawę materiałków Perełki już mam, brakuje mi jeszcze guziczków zatrzaskowych i czarnej nici... i niedługo i u nas rozpocznie się wielce wyczekiwany cowakacyjny Wielki Festiwal Letniego szycia

Pozdrawiam Was, Kochani, mam nadzieję, że powrót Pana Marcela (tym razem na stałe i bez ściemy) Was ucieszył


  • awatar dazzle: @chiriann: haha xD spoko, fochy są gwarantowane :) ah, dziękuję, proporcje też mi się trafiły jak ślepej kurze ziarno :D Akagi wykonali kawał dobrej roboty ;)
  • awatar chiriann: Rewelacja! Bardzo mi już brakowało Marcelka w komplecie z ciałkiem i jego foszkami. Wygląda teraz lepiej niż kiedykolwiek! Nawet bez dodatkowych części zamiennych ;)!
  • awatar dazzle: @Idemo: hehe, spoko, mam nadzieję, że kolejne dialogi przyniosą podobne rodzynki :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
ja pierogele już po raz setny dodaję ten wpis >.< Dlaczego pingerze?

Ale ok, po prostu: po ok. 3 m-cach czekania przyszła moja przesyłka z alice's collections W niej długo wyczekiwane ciałko Pana Marcela 3 mce przerwy pozwoliły mi się zupełnie zdystansować i zatęsknić tym razem w zdrowy, zbalansowany sposób Bez nagłych, pochopnych decyzji itp. W międzyczasie coraz bardziej umacniałam się w tym, że kupno kolejnej dziewczynki (Dollzonowej Mangopysi Yui) wcale nie ucieszyłoby mnie bardziej. Co nie znaczy, że nie siedzi mi ona gdzieś tam z tyłu głowy



Póki co mój wiecznie znikający i powracający Pan Marcel. Zanim dam mu dojść do słowa, krótko o ciałku jakie dla niego wybrałam: Akagi 66 wersja. Na youtubie jest jedna recenzja, a od siebie uzupełnię ją następująco:

1. Ciałko jest ZARĄBISTE. Gratis dostałam równie zarąbistą torbę. Wygląda jak futerał na jakiś super pro sprzęt. Bardzo stylowo. Ma dodatkową dużą kieszeń z przegródkami. W sam raz np. na kabel do aparatu, małą przekąskę, lalkowe szpargały i inne.


2. Ubranka jak proponuje firma trzeba kupować na 70 cm. Butki jednak standardowe 8,5 cm

3. Całość jest zgrabna. Jest dość szczuplutkie ale nie suchoklatesowe jak ver. II. Bardzo proporcjonalne (w końcu męskie dłonie a nie jakieś łapki przedszkolaka ) Ma śliczne, kształtne pośladki, ładnie kamuflujące wnętrze jointów. Brzuszek miodzio. Kolanka i łokcie również estetyczne.



4.Pasują na niego głowy sd+ czyli sd16, sd17. W mojej skromnej opinii firmowe są ciut za duże, ale jako właśnie ciałko dla głów średnich rozmiarów, które na przypakowanych 70 cm wyglądają jak małe orzeszki *cough* ringdoll *cough* Akagi to świetna alternatywa. Dla volksowych pyz jak school A i inne four sisters jak znalazł, tak samo więc z Draytonami Ładnie balansują ich pulchność.

6. Pozuje równie dobrze co wygląda. Nic w sumie dziwnego, skoro tyle rozwiązań ma wspólnych np. z moim Angelsdoll gdzie jointy są super funkcjonalne i super estetyczne. Da sie? Da się Doll Family nienadawało się do krótkich spodenek czy rękawków, poza tym żeby mógł dotknąć twarzy ręką, musiałam ją o nią zaczepiać. Teraz jest inaczej: ręka może dowolnie się układać względem twarzy, nawet przytrzymywać np włoski, kapelusz. Bez. Pro. Ble. MU! No i ma też jointy udowe których tak bardzo mi brakowało w volksie. Poza tym, w odróżnieniu do tego ostatniego, Akagi jest na stałe jakby lekko przygarbione więc nie muszę się bawić w mody, suedy i inne wielkie zginania... Brawo Akagi, ich projektant wie, że lalce nie robi się zdjęć pod brodę i trzeba ją zazwyczaj zgiąć w torsie, więc warto o tym pamiętać rzeźbiąc klatensję

7. Nadgarstki i stopy mają swoje kulkowe stawy ruchome i faktycznie w kształcie kulek. Co pozwala je również dobrze zapozować, nie wiem jednak jak sprawa będzie sie miała w przypadku stópek pod szpileczki. Jest to jednak wymaganie niszowe, bardzo marcelkowe, więc w razie czego nie szykuję się na rewelację, a nóż widelec miło się zaskoczę

8. Mówiłam już, że ma śliczny tyłek?

9. Nie jest za duży ale wystarczajaco wysoki, zeby stając na płaskich obcasach przewyższać moją 62 cm Stasię stojącą na obcasikach. COOL

10. Nie jest to super twarda i ciężka żywica pokroju volksa (duh) ale daje radę. Z pewnością nie jest to też tanioszka typu onlydoll, który jakkolwiek przeze mnie lubiany, jakością żywicy (nie mylić z jakością odlewu) dorównuje recastom. Ma przyjemny, głęboki kolor.



Spadam, oddaję Wam Pana Marcela w następnym wpisie
  • awatar chiriann: Gratuluję fantastycznego ciałka i powrotu pierwiastka męskiego! Przyznam, że swego czasu paru panów z Akagi mnie kusiło ^^.
  • awatar dazzle: @Idemo: oj tak, za te ceny to miło kiedy są udane xD ACBJD jest zarąbiste, też polecam, mój ulubiony sklepik, ubranka, peruczki, gratisowe rpzesyłki i miła obsługa ;) tylko wybór butów w moim guście mały :P :)
  • awatar Idemo: Pinger czasem tak ma, że się "wykrzacza", ech :[ Super, że jesteś zadowolona z ciałka, nie ma to jak udane dollfowe zakupy ^^ Bardzo lubię zamawiać od ACBJD, mają super obsługę, i nigdy chyba nie nawalają, przynajmniej mnie sie to nigdy nie zdarzyło.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Łomatkokochana ile mnie tu nie było Ostatni wpis 77 dni temu... no ładnie mnie sesja wymęczyła Ale przynajmniej praca nad dyplomówką się posunęła, więc nie ma tego złego

Dzisiaj na szybko - zdjęcia moich największych z najmniejszych kobietek, modelowane przez nie ubranka wkrótce trafią na allegro, więc polecam śledzić.

Gorsecik - wykrój eksperymentalny ale się udał. Co jak co, ale wykrawanie dla barbie jest o nieeebo łatwiejsze niż w przypadku bjd. Tylko drobne to to i wiecej dziubania nitką niż maszyną. Coś za coś. Modelowany przez Blackie, którą w przypływie inspiracji potraktowałam... długopisem. Nie wiem, kiedy faktycznie zrepaintuję, ale póki co jest ok xD









kocham ich butki!


Moje panny razem. Opalona po kalifornijsku Vivienne lepiej wygląda w pastelach. Blackie woli bardziej intensywne barwy. Tym razem nieco... cleo-ludowe













Tymi portrecikami żegnam Was i do następnego!
  • awatar dazzle: dziękuję :) Wbrew pozorom mają mneij detali niż np bjd SD i pewne rzeczy są tu łatwiejsze do ogarniecia. Ale wiecej dziubania bez maszyny,t o fakt :/ ;)
  • awatar Idemo: Ten różowy zestaw gorsetowy jest extra <3 Szacun za umiejętności szycia w takiej skali, ja wysiadam przy szyciu dla tiniaków typu Yo-SD X_x...
  • awatar dazzle: @chiriann: aww, dzień dobry ;)) No bez przesady, ostatnio nadrabiałam zaległości i widziałam wiele pięknych kreacji u Ciebie :* No, szkoła, sprawy sercowo osobiste i inne zaprzątnęły mój czas ale już jest lepiej ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Jak w tytule... z powodu chandry (oraz faktu, że i tak od pewnego czasu konkretnie przymierzałam się do bezpardonowego przepierniczenia kasy na jakąś żywicę itp) zrobiłam ostatnio małe zakupy. To taki detoks po wszystkim, odsteresowywacz. Miedzy innymi od tego też, że dawno żadną żywiczką się nie obradowałam Co do same żywicy - pozostawię to w sekrecie ale rozpoczyna się 2-3 miesięczny okres oczekiwania, i tyle Wam wystarczy wiedzieć
Poza tym... kupiłam, co następuje:
1. Sandałki chłopięce na wielkie stópki Stasi (tak, ma męski rozmiar xD)


2. bluza z kapturem... od dawna za nią chodziłam


3. kolejna... stwierdziłam, że sama nie jestem w stanie uszyć czegoś z nadrukiem, więc jak najbardziej się to "opłaca" xD


4. sukienka, która chodziła za mną przez ostatni rok. W końcu się przemogłam i mam W wątpliwościach przekonałą mnie czapusia. Spoglądnęłam na ceny (plus przesyłka) na etsy i stwierdziłam, że to nie lada okazja kupić jednak tę sukienkę no i mam w rozmiarze Lusieńkowym...


5. Jak już jestem przy grailowych słodkościach... Wybrałam różowy, ale nie wiem, czy taki kolor dostanę ostatecznie, bo to była ostatnia para...


6. Peruczki moherowe, które uwielbiam )






Jeszcze parę szpargałów, ale się na nie nie napalam (np rajstopy itp... nic szczególnego

Całość jednak zakupiona dzieki pomocy Yoshimitsu (ja nadal konsekwentnie odmiawiam dalszej współpracy srajpalowi która zgrabnie wszystkie sklepiki obskoczyła (alice's collections, dollsquare i ebay)

pozdrawiam a szpanowania nadszedł kres )
  • awatar dazzle: @chiriann: Nie.. nie tylko ;) PayPal to takie zło konieczne tak cło w tym hobby :3 hah xD mam nadzieję, że IRL też nas bedą rozkładać ;)
  • awatar dazzle: @Idemo: oj wierz mi... nic tak go nie poprawia xDD
  • awatar Idemo: Nic tak nie poprawia humoru jak udane zakupy, tak lalkowe jak i "ludziowe" :) Bardzo jestem ciekawa, co to za nowa żywiczka, oby szybko i sprawnie do Ciebie dotarła ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Jak w tytule, z życzeniami wspaniałych Świąt Wielkanocnych, wkradam się tu z moją śpioszką i pozdrawiam Was serdecznie i tak wiosennie



















***

Jak widzicie, nie ubrałam jej butków i pomimo tego, że normalnie je uwielbiam, tutaj Lusiowa bosaczkowość była zamierzona. Razem z rudymi włoskami i patchworkową sukienką uszytą prawie rok temu chciałam osiagnąć taki leśno-rystukalno-mori'owy efekt

Co do mojego lalkowania ogólnie... Hmm... powiem tak: bardzo ciężkie jest życie kolekcjonera, który z jednej stroni goni za estetyką a z drugiej z utęsknieniem patrzy na swoje ukochane OC (i tu zawiera się mój ból pupy o dziewczynkę vs. chłopczyka) a także nie ma na tyle kasy, żeby spełnić wszystkie marzenia i ryzokować zamawianie rzeczy, które mogą sie mu nie spodobać (psst. Dollzone Yui) a z drugiej posiada świeżbiącą go w rękę gotówkę (nie, nie kradziejowane... w tym się różnię od Lusi która powinna być godnie spożytkowana, np. na lalki, ale hmm... Po prostu nie wiem. Póki co myślę o trzech możliwościach:
1. odkupieniu Marsowi ciałka - 66cm z Akagi to mój ostateczny wybór
2. Kupieniu Dollzone Yui (te łapeczki, ciałeczko z cycuszkami large i pyszczek ale.... czy ja podołam otwartym oczom? Do tego tak specyficznym? )
3. Jakiejkolwiek MSD dziewuszcze do pary Lusieńce... Dwie słodzinki byłyby słodsze niż jedna... Z drugiej strony... w jej wyjątkowości-samotności tkwi tez nieco uroku i Wielki Mars, którego można przytulić jak dziecko (próbowałam z MSD ale nie udaje się to ) tylko by tę słodkość podkreślał...

Nie wiem, więc czekam. Na natchnienie, na ponown działanie moich szarych komórek starganych pisaniem pracy dyplomowej i ciężką zimą

Pozdrawiam i czekam na Wasze Wielkanocne sesje, dziewczyny! <3
  • awatar dazzle: @Idemo: dziękuję, kochana ;)) Również życzę CI wszystkiego najlepszego ;)
  • awatar Idemo: Zdrowych i Spokojnych Świąt ! Lusia idealnie pasuje do wiosenno-wielkanocnej sesji <3 3mam kciuki za spełnienie wszystkich wish-listowych marzeń :)
  • awatar chiriann: Piękne wiosenno-świąteczne klimaty! Lusia pasuje do nich jak nikt inny!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Hmm, nie wiem ilu z Was się orientuje, ale w takim razie zdradzę Wam sekret - nie tylko pokoik ale i garderoba Yoshimitsu jest iście księżniczkowa. Fanka lolicich outfitów, Yoshimitsu pożyczyła mi swoją spódniczkę i bluzkę (niestety butki mniejsze od moich o kilka rozmiarów, dlatego mimo jej dobrej woli, musiałam odmówić i występuję boso ) i sfotografowała za wszystkie lata, za co dziękuję, bo większość ludzi nie ma do tego cierpliwości

Poniżej ja z Lusią, udajemy, że się malujemy (bo tak prawdę mówiąc, to nie mam na sobie szpachli, więc wybaczcie efekt zmęczonego studenta... byłam właśnie po sesji )







Eh, te kolczyki wprost się prosiły o podkreślenie ich koloru barwą różyczek <3



Nie wiem czemu, ale zawsze kiedy ktoś mi mówi "Uśmiechnij się" to się denerwuję... względna naturalnośc wychodzi mi, kiedy robię to bez niczyich sugestii... Yoshimitsu to profesjonalistka <3



Duckface musi być!













Poza tym, w pierwszy dzień, kiedy przymierzyłam głowę Marsa, także się zselfiaczkowałam xD



Ok, dość już tego ego, mam nadzieję, że następnym razem będzie więcej lalek aniżeli mnie, ale sami rozumiecie... takich śliczność na co dzień u siebie nie mam ) Dziękuję Yoshimitsu za ubranka, rekwizyty, fotografię i budowanie profesjonalnej, ośmielającej mnie atmosfery podczas sesji
  • awatar chiriann: Prześliczna i niesamowicie stylowa sesja! Otoczenie aż się prosi o fotografowanie - pokoik też jest jednym z bohaterów zdjęć ^^. A obie modelki prezentują się rewelacyjnie - wszystko razem skomponowało się wzorcowo. Aaach, podziwiam i zazdroszczę...
  • awatar SugarFirefly: @YoshimitsuDoll: a kiedyś tam pokazywałam coś XD http://nightfirefly.pinger.pl/m/27035102
  • awatar YoshimitsuDoll: @SugarFirefly: To masz taki loli pokoik i nam go nie pokazujesz?:( zachęcam do koniecznego pochwalenia się swoim księżniczkowym lokum^^ przecież taki loli sypialnia musi być idealnym tłem do sesji lalkowych:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Dzisiaj w końcu dolfowo Wraz z moją małą podróżniczką Lusisławą wstąpiłyśmy na parę dni w odwiedziny do @Yoshimitsu, której pokoik przypomina komnatę księżniczki. Skorzystałyśmy z okazji i pierwszego dnia w przyjemnej atmosferze, towarzystwie Yoshimitsu i polskich kabaretów wykończyłam suknię Lusi. Na drugi dzień natomiast ubrałyśmy nasze panny (psst Yoshimitsu ma nową slicznotkę, której jej mocno zazdraszam ze względu na jej spiochowatość <3) po księżniczkowemu i wyruszyłyśmy na podbój pięknego pokoiku Yoshimitsu. Lusieńka nawet miała jakieś tam próby kradziejowania biżuterii, o czym za chwilę Zapraszam

***

- Popatrz, Niebiańska... co byś ty beze mnie zrobiła teraz z tą ciężką torbą... Stasi byś nie wzięła, a mnie mogłaś jak najbardziej!
- Masz rację, Luśku! Stasia byłaby za duża. Ty jesteś akuratna!



- Wiesz, Niebiańska, dokąd prowadzą te schody?
- Podejrzewam, że do jakiegoś ślicznego pokoiku... Chciałabyś tam ze mną pójść?
- Oczywiście! A zrobisz mi kilka zdjęć w mojej nowej sukience?
- Nie ma sprawy. A jak Ci się podoba?
- Hmm... Wiesz, wiesz Niebiańska... zawsze kiedy Cię chwalę to tak... mam takie dziwne uczucie, jakby ktoś tu wpadał w pychę i samozachwyt, ale... oh Niebiańska! Dwie najlepiej wykorzystane doby z Twojego życia!



- Dziękuję, Ludwisiu! Cieszę się, że Ci się podoba, chociaż przyznam, że miewałam lepsze 48 godzin niż te spędzone na dzióbaniu koralików i perełek...
- Oh, Niebiańska... Nie liczy się czas, ale efekt! Popatrz jakże mojej volksowatej kluskowatosci dobrze w tym gorseciku! Jakże on mnie wyszczupla!
- Lusieniu... ale ja nie zrobiłam go w tym celu... on miał właśnie tę twoją kluseczkowość podkreślić... Powiedz Lusiu, jakbyś ty wyglądała bez swojej pulchności, pulchniutkich łapeczek, rumianych papusiek i zadartego śmiesznego noska?
- Nie byłabym chyba Ludwisią...



- Popatrz, Niebiańska... Jak tu ślicznie! Czy to pokój jakiejś księżniczki?
- Na co dzień najwyraźniej tak, ale dzisiaj udostępniła go nam. Podoba Ci się?
- Och, Niebiańska! I to jak! Popatrz... Tyle tkanin, kwiatów, bieli, pięknych mebli...







- O! A co to tam się tak świeci?
- Yyy... ojej...
- Niebiańska! To biżuteria!
- Tak Lusiu... ale nie nasza, w ogóle idźmy już stąd może, co?
- Ależ Niebiańska! Ja dopiero się tu rozkręcam...
- Tego się obawiałam...
- Coś mówiłaś kochana? Chodź, popatrz! Cóż to za klejnociki! Zawstydziłyby Diderota!



- Lusieńko, to nie nasza, na prawdę zostawmy ją...
- Ależ Niebiańska! Takie śliczności pozostawione samym sobie? To musi być przeznaczenie... zamknięte przez wieku w tym pokoiku... czekały, żebym je odnalazła i się nimi zaopiekowała...
- Luś... ktoś już się nimi opiekuje i wolałabym, żeby tak pozostało!
- Oh, Niebiańska! Spójrz tylko! Aaaa....
- Lus...





***

Jak przewidywałam, Lusieńka zasnęła bo kradzione perełki podziałały jak wrzeciono... Mam nadzieję, że kiedy się obudzi, to będzie miała nauczkę!

***

Więcej zdjęć na pewno zobaczycie u @Yoshimitsu, a tutaj tylko taki teaser jej nowej panny, którą koniecznie musi się pochwalić <3 I innej małej agentki, która nam pomagała (?) przy sesji )







Poza tym, Yoshimitsu zrobiła taki śliczny portrecik lustrzanką mojej Lusi, więc nie omieszkam go tu zamieścić



Na deserek... no właśnie, jak to nazwać? Nadal w mojej głowie i rozmowach fukcjonuje jako "głowa Marcela". Więc niech tak będzie - głowa Marcela na pożyczonym ciałku i lolicich ubrankach. Owszem, IRL wygląda dobrze jako skala/proporcje/hybryda, ale teraz już sama jestem w kropce. Mars na męskim ciele okazał się klapą, na damskim wygląda jak... "głowa Marcela na damskim ciele" i sama już nie wiem, co z nią robić. Podoba mi się, ale myślę, że potrzebuję nieco czasu do namysłu co z nia robić dalej, zanim znowu wyłożę jakieś miliony monet. A Wy co o tym sądzicie?



Pozdrawiam Was, życzę miłego przedwiośnia i dziękuję <3
  • awatar dazzle: @Idemo: aww, dziękuję <3 <3 <3 Co do Marsa... myślę, ze potrzebuję czasu (i funduszy hehe :D) na ewentualną reaktywację, ale dziekuję za poradę - czyli to nie tylko mnie się on taki wydaje ;)
  • awatar Idemo: Piękną kreację uszyłaś Ludwisi i znakomicie upozowałaś ją do sesji <3 A Marcel na damskim ciele to dla mnie tez jest tylko "głowa Marcela na damskim ciele", on musi być facetem, on juz chyba nie tylko w mojej głowie na zawsze jest facetem miłującym damskie fatałaszki i mającym swój własny styl i pogląd na świat: "bądź sobą, olej to, co myślą o tobie inni !" :)
  • awatar MPdollWorld: @dazzle: Ależ jakie spiski! Po prostu Lusię zapraszam do mnie, bo u mnie biżuterii jest pod dostatkiem, to na pewno coś dla siebie znajdzie ;) Wiesz, tak sobie myślę, że jak ona zawsze zasypia podczas podbierania biżuterii to chyba więcej śpi niż biżuterii ma ;) xD Oj, zaciekawiłaś mnie tym Marsem. Ciekawe co ci chodzi po głowie. Już nie mogę się doczekać efektów :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Jak w tytule, nadałam w końcu imię mojej czarnej Barbie Druga (blondynka opalona po kalifornijsku_ będzie się nazywać Vivienne. Te imiona utkwiły mi w głowie już ze dwa miesiące temu, ale ciągle zastanawiałam się nad lepszymi opcjami, które jednak się pojawiły ) Zainspirowana kreatywnością @cairenn, która co rusz projektuje jakieś słodkości swoim Barbie, stwierdziłam, że czas najwyższy, żeby moje Barbie w końcu przestały między sobą dzielić ledwie jedną sukienkę W dodatku zbliżała mi się konferencja o popkulturze, w której mówiłam o Barbie właśnie, więc nie mogłam tam pojechać z samym power pointem ) Barbie zrobiła niemałą furorę, zmacana przez wszystkich obecnych tam uczestników wydarzenia, była "dowodem w sprawie", potwierdzeniem omawianej przeze mnie tezy.

Co do szycia.. hmm... ogólnie to jest to rezultat mojej fascynacji strojem Vampire Bride Barbie, dlatego koronka na górze to było hasło przewodnie Dół i gorset miał wyglądać nieco inaczej ale, cóż... to jest właśnie urok szycia dla Barbie.. nawet jeśli już rozpracowałam jak to robić dla BJD, przy Barbie muszę się wykrawania i dobierania tkanin uczyć od nowa Sukienkę i futerkową narzutkę uszyłam w pociągu, w towarzystwie czterech młodych dziewczyn, które urozmaicały mi czas swoimi opowiadaniami. Ponadto doradzały w kwestii szytej przeze mnie sukni i sposobu upięcia włosów Barbie, co skończyło się fiaskiem i zgodą co do tego, że MTMowa Azjatka ma je po prostu za krótkie

Co samej modelki - ja się muszę dopiero ogarnąć, ale mam poważne plany na jej custom, w tym pokręcenie jej włosów, tatuaże i jednak uśpienie pyszczka. Mam dwie Azjatki (druga siedzi w pudełku jako zapasowa xD)) więc tym bardziej mam na to ochotę Ale ok, koniec gadania, czas na pokazywanie )













Mam nadzieję, że za jakiś czas w końcu pokażę moją blondynkę. Dla niej planuję wizerunek kontrastujący z tym gotyckim Blackie. Wykorzystując jej blond pasma i kalifornijską opaleniznę, chciałabym ją ubierać w Instagramowe pastele, wdzianka z pianki i inne takie (wiem, jestem okrutna muahaha xD) ale jak to z projektami bywa... lalki same nas inspirują i podpowiadają i w praniu wychodzi wiele rzeczy, więc nie wiem też jeszcze jak faktycznie zainspiruje mnie Vivienne

Dziękuję za uwagę i pozdrawiam
  • awatar dazzle: @Idemo: dziękuję <3 ostatnio puściłąm w obieg na allegro ;)
  • awatar Idemo: Boską kreacje jej zrobiłaś ! Znakomicie pasuje do jej rysów twarzy i podkreśla jej naturalne piekno :)
  • awatar dazzle: @Only NM: hehe, jest cięższa od tej małej plastikowej damy,t o fakt ;))
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Wiecie jak to jest, jak się babeczki szykują, a potem nie mogą nagadać, coś tam przekąszą i nie minie chwila, a styczniowy dzionek już ziewa i sobie idzie spać. Ale... ani lód na chodnikach, ani zmarznięte palce, ani nawet ciemnica nie zatrzyma mnie i @yoshimitsudoll przed sfoceniem naszych panienek A już jeśli możemy się pokazać z naszymi bucikami, to już wgl hehe... no zaszpanować trzeba Zapraszam.



oświetlony balkon to było to Stasieńka jak zwykle w swoim stylu...







... a Ksieżniczka Yoshimitsu dzisiaj na landrynkowo-alicjowo-w-krainie czarów (pamietacie te sukienkę? pracowałam nad nią 2 lata temu. I fajno widzieć, że się przydaje





Nasze panienki zdają się ubóstwiać swoje Buciki







chciałam tylko sprawdzić mojego zooma, ale jakoś tak... spodobało mi się Na pewno latem tam jeszcze wrócimy



Pozdrawiam i dzięki Yoshimitsu za meeta, pogaduchy przy kawie i oczywiscie sesję. Na pewno wkrótce kilka zdjęć trafi na bloga @yoshimitsudoll
  • awatar chiriann: Śliczna, nocna sesja! Klimat iście magiczny, no i te buty! Szkoda, że do Wrocławia nie dość, że daleko, to jeszcze połączenia do bani... Mam straszną potrzebę jakiegoś meeta, choćby mini.
  • awatar dazzle: @Desdemonabjd: no wiem, wiem... ale jakbyś czasem przejazdem gdzieś tu była... ;)
  • awatar dazzle: @YoshimitsuDoll: ehehe, a ja to niby się nie nażarłąm jak świnka? hehe :D jak jest dobre, to trzeba jeść póki jest! cieszę sie, ze Ci się podobają <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Nieco nad tym wszystkim myślałam i dochodzę do wniosku, że znów potrzebuję zmian. Nie powrotu do tego, co było, tylko autentycznych zmian.

Dlatego postanowiłam się rozstać z następującym:
ciałko volks sd13 + pasująca głowa Crobidoll nia i taki dość duży zestaw męskich ubranek - spodnie, koszule, pewnie i jakieś zakiety i buty. Chętnych zapraszam na Priv, za jakiś czas pewnie też dodam zdjęcia. Całość wycenię na ok 400 usd, ale to nie jest jeszcze dokładna cena. Póki co przyjmuję oferty

Aha i jeszcze jedna rzecz - możliwa jest wymiana tego na iałko damskie. Wysokość co najmniej 62 cm, ramiona co najmniej 13 cm. Moze być zarówno koreańskie jak i chińskie, ale MUSI mieć jointy udowe i dzielony tors. poza tym jakikolwiek rozm biustu i jakiekolwiek inne jointy (pojedyńcze są również ok).

Zapraszam
  • awatar dazzle: @Desdemonabjd: hehe, też tak pomyślałam... kobiety to większa zabawa w ciuszkowanie hehe :D
  • awatar Desdemonabjd: @dazzle: tak to widać i do tego tyle pięknych butków ;-) no i stroje sukienki garsonki. Dwie panie u ciebie to będzie to. Do następnego razu ;-)
  • awatar dazzle: @Desdemonabjd: spoko :) No jednak myślę, że wiesz... panny są mi pisane. Ale żeby nei było, ze nie próbowałam. Po prostu cycki, bioderka i te sprawy jakoś bardziej mnie kręcą jesli chodzi o lalki :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 


Taki mini arrival, ale sprawa bardzo ważna - otóż przyszły do mnie moje wymarzone szpileczki, do których wzdychałam od przeszło dwóch lat (a prawie 4 jestem w hobby... łomatko, jak ten czas leci!) i muszę się nimi koniecznie pochwalić.


Długo uważałam (i nadal tak uważam ) że ta cena jest nienormalna i wręcz chora, i no way, żeby buty dla lalek były tyle warte, o ile nie są z jakiegoś szlachetnego metalu i kruszcu. Ale eh... te lalki w ogóle nie są ekonomiczne, więc jeśli mam już cieszyć się życiem, to czemu by nie Sweetiiger Ostatnia z pięciu par na stanie dodatkowo pomogła mi dokonać tej decyzji i zapatrzyć się w parę tychże bucików



IRL oczywiście już nie takie breathless ani szajnin lajka star jak na zdjęciach, ale nadal sympatyczne. Mam nadzieję, że tak jak ich właścicielka - są bardziej fotogeniczne niż piękne w rzeczywistości Na pewno są bardzo ciekawe pod względem projektu. Niby proste... ot czarno białe oxfordki na szpilce, a w sumie niepopularne w swiatku BJD, gdzie nadal królują trampki i gotyckie platformy. Co do ceny... posiadam parę niemal 10 razy tańszą i przyznaję, jest różnica w wykonaniu, niemniej i tak o ile te za 5 dolarów (tak, nowe, ze sklepu) są warte połowę swojej ceny, tak Sweetiigerowe maksymalnie ćwiartkę... Ale tag 'bjd' winduje to niebywale, więc cóż taki biedny żuczek zapatrzony w te małe, hipnotyzujące arcydziełka ma zrobić?

Podoba mi się w nich to, że bardzo inspirują wiele kreacji. Tak... nie kreacje buty, ale buty kreacje. Widzę ja w steampunkowych gorsetach, casuaowych insta-stylizacjach i eleganckich małych czarnych do biura Dlatego pomyślałam, że się tym podzielę. Ktoś kiedyś powiedział, że mimo, że nie wszystko się w życiu opłaca, to czasem mimo to dana rzecz jest siebie warta



Pozdrawiam i zapraszam Was do podzielenia się w komentarzach o swoich graillach - do czego tak długo wzdychaliście, żeby potem przepierniczyć pokaźny ułamek/całą/kilka wypłat?

***

I pomyśleć, ze te skórzane ślicznotki polskiej produkcji były tańsze od tych dermowych maciupinek z Chin.... (f*ck my life >.<

  • awatar dazzle: @Idemo: no... serio... sweetiiger i inne tego typu firmy to są okropne... mają najśliczniejsze rzeczy i jednocześnie brak konkurencji... a lalki też za coś trzeba kupić hehe :D
  • awatar Idemo: Ech, znam ten ból. Mam na ebay całą "wishlistę" rzeczy dla moich bjd, w tym jest tam kilka par butów od sweetiiger'a ^^; Mnie zawsze jest szkoda wywalać dużo kasy na lalkowe ciuchy i inne dodatki, bo zawsze to przeliczam na fundusze, za które mogłabym kupić nową lalkę... i tym sposobem mam dużo lalek i mało "wypaśnych" dodatków dla nich- de gustibus, ja wolę tak :)
  • awatar dazzle: @SugarFirefly: hehe, to życzę powodzenia w zdobyciu tych, które na prawdę są ważne :)) a cała reszta... kasa na paypal przelana więc... nie ma co płakać nad rozlanym... dularem hehe :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Taki malutki prezencik zgotowałam wczoraj mojej MTM Barbie. Nadal nie ma imienia, ale zastanawiam się nad Blackie albo Vivienne. Póki co ma ode mnie malutką rozkloszowaną koktailówkę Buciki i opaska by Mattel.

Wgl wybaczcie jakość, ale na dworze pada, a w domu mam ciemny pokoik i żółte ściany... >.< Cudów nie uczynię







Pozdrawiam Was i w dalszym ciągu życzę wszystkim Wesołych Świąt
  • awatar chiriann: Wesolutkich Świąt! Twoja kruszynka wygląda prześlicznie! Dobrałaś jej też bardzo zgrabne butki :)...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dzisiaj taki malutki przedwświąteczny powiew wiosny. Wszystkie ubranka mojego autorstwa, w tym replika dollheartowej Fer, która atm jest w drodze do UK Uszyłam ją na wakacjach i dopiero przymuszona wysłaniem jej za granicę zebrałam się w sobie na kilka zdjęć. Ponadto, wianuszek... tak, to ma być taki niby akcent wiosenny heh Nie wiem, czy bardziej rozjaśnia zimę czy samą Stasieńkę? Co do mojej małej wielkiej kobietki... Za każdym razem, kiedy przeglądam ich zdjęcia, to sobie myślę... "eh, nic ciekawego... jak ja mam coś z tego wybrać", ale potem co nieco obetnę, oświetlę, przyciemnię... i jakoś coś wybrałam. Dajcie mi znać, jak spisał się mój nowy Canon (sx400) - to jego bjd'owy debiut Ale... ja zmykam, oddaję Wam Stacey...

***



- Nie jest ci zimno?
- Jakoś wytrzymuję, bez obaw. Opatuliłaś mnie jak niedźwiadka...



- Ale podoba Ci się, jak Cię opatuliłam?
- Tak, jak najbardziej...



- Bo wydaje mi się, że mimo to jesteś nieco smutna...
- Wydaje ci się... to tylko jesień... W sumie już zima. Tak mam... Każdy chyba?



- Nie wiem, Stasiu... wydaje mi się, że ty ostatnio jakoś szczególnie przeżywasz tę zimę... Powiesz, o co chodzi?
- Na prawdę nic, Niebiańska... nic.



- Wiesz, Stas... jeśli nie chcesz o tym rozmawiać, to nie musimy, ale mimo wszystko słychać w twoim małym słodkim głosiku, że coś się stało. Może jednak lepiej, żebyś mi powiedziała? Nawet jeśli ci nie pomogę, to przynajmniej ci ulży...
- Nie wiem, czy to dobry pomysł...
- Aż tak źle?



- Po prostu wiem, że nie jesteś w stanie mi z tym pomóc i muszę się jakoś sama z tym uporać. Ale wiesz... po prostu brakuje mi Marcelka. Bardzo za nim tęsknię!



- Ojej... to faktycznie większa sprawa. Bo wiesz, kiedy jeszcze we wrześniu o tym rozmawiałyśmy, to nawet się cieszyłaś, że teraz cała moja uwaga będzie skupiona na tobie... I nie wiedziałam, że sprawy tak się mają...
- Oh, Niebiańska... ja wtedy nie wiedziałam, co plotę! Myślałam, że wszystkie szpileczki i ubranka dla mnie samej mnie uszczęśliwią... Ale wierz mi, Niebiańska! Oddałabym niemal wszystkie moje ubranka, buciki i nawet moją wężową torebę, żeby tylko być znów z moim Marcelkiem! Ja go kocham... Rozumiem, Niebiańska, że Ty skaczesz z kwiatka na kwiatek, i bynajmniej nie chcę cię obrażać, bo to twoja sprawa, ale ja tak nie mam i nie potrafię tak... Nie potrafię żyć bez mojego chłopca... Niebiańska... nie potrafię!



- Jej... Stasiu! Ja na prawdę nie wiedziałam, że sprawy się aż tak pokomplikowały... Mówisz, że mogłabyś oddać większość swoich ubranek, żeby tylko znów był przy tobie?
- No wiesz, Niebiańska... wiedząc, że zaraz naszyjesz mi nowych, to... nawet wszystkie. Wszystko po prostu bym oddała, żeby Marcelek do nas wrócił... Niedługo miałby urodziny... czterdzieste drugie... Upiekłabyś mu babeczkę i wsadziła różowo-błękitne świeczki... On ciebie też bardzo kochał, Niebiańska... Czasem aż byłam z lekka zazdrosna... Powiedz, czy ty za nim też trochę nie tęsknisz?



- Oh Stasiu... tak szczerze to nie mniej niż ty. Po prostu... długo nie zdawałam sobie z tego sprawy. Myślałam, że to jesień, że może jakieś inne moje prywatne rzeczy, że może zmęczenie szkoła, albo coś... Posłuchaj, Stasieniu!
- Tak?
- Wracajmy do domu, bo widzę, że nie jest ci za ciepło, a ja obiecuję, że pomyślę, co z tym zrobić. Ale obiecuję Ci, że coś z tym zrobię, dobrze? Jakoś zaleczę tę twoją tęsknotkę... I moją.
- Dobrze, Niebiańska. Dziękuję!

***

Także... do następnego wpisu, a ja póki co lecę coś kombinować Czy tylko ja i Stasieńka tęsknimy za Marsem?
  • awatar dazzle: @chiriann: eh, kolejny głos... więc się poddaję :) Trzymajcie się tam ciepło, nie minie chwila, a coś tam zaraz wymodzimy ;))
  • awatar chiriann: Ja też! Ja też tęsknię za Marcelkiem! A właściwie to MY też, bo cała moja ekipa się dołącza ;). A zdjęcia śliczne, zawsze bardzo podoba mi się ten oniryczny klimacik Twoich sesji. Tęsknota Stasieńki chwilami przyjmuje niemal namacalną postać...
  • awatar dazzle: @SugarFirefly: ah, dziękuję :))
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Musiałam sfocić sukienkę Stasi, której nie miała nawet okazji ubrać, bo idzie na sprzedaż... i przy okazji nas trochę poniosło

***

-Dzień dobry, Stasieńko! Potrzebuję pilnie selfiaczka, a sama siebie nie lubię focić... pomożesz?


- Dobrze, Niebiańska, a więc co tam zselfiaczkujemy?


- Na początek obydwie udawajmy, że śpimy, co?


- Kobieto! Ja nie śpię Ja po prostu nie jestem w stanie otworzyć moich oczek!
- No co ty nie powiesz...


- No to może jakieś buzi-buzi ze Stasieńką?


- Niebiańska, błagam...


- No co?...


- Stasieńko, no...


- Niebiańska!
- Co takiego?


- Przypominasz mi kogoś!


- O Pewnie jakąś celebrytkę...


- No... o ile Mortricię można w ogóle uznać za celebrytkę...


- Serio, Stasiu... Serio?...


- Nie, żartowałam, żeby cię rozweselić. Teraz Niebiańska skończ te selfiaczki, bo serio mam ochotę przestać udawać zbulwersowaną twoją prośbą i cię zbuziakować w końcu!


THE END :3
***
Serio, nie lubię selfiaków jako takich, ale te z lalkami UWIELBIAM
  • awatar dazzle: @chiriann: ehehe, dziękuję :D ja nie potrafię tego robić na poważnie ;))
  • awatar chiriann: Doskonale do siebie pasujecie :D! A dialog po prostu rozbrajający w każdym calu ;).
  • awatar dazzle: @Idemo: spoko, obiecuję dalej z nimi "rozmawiać " ;) dziękuję! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Jak w tytule... od czasu pojawienia się tych małych cudeniek byłam zainteresowana kupnem jednej z nich. odkąd miałam bjd myślałam o tym, jak fajnie byłoby mieć taką miniaturową fashiondollkę jak Barbie ale z pozowalnością dorównującą bjd. No i się Mattel postarał



Baaardzo długo (ok pół roku) myślałam, czy wydać kasę czy nie, bo wiadomo... lalka to zawsze ledwie wierzchołek góry lodowej A ja kocham akcesoria, dodatki i pierdółki. Więc wraz z MTM zamówiłam jeszcze dwa zestawy akcesoriów (głównie ze względu na buciki) i dwie pary butków z osobna. Owszem, nieco żałuję, że wyprzedałam kiedyś moje stare buciki z Barbie, ale te robione przez Mattel teraz są o wiele ładniejsze <3 Więc mam dla niej: glamerskie czarne kozaczki, eleganckie łososiowe platformy, letnie fioletowe koturny, czerwone seksi botki, barbiowo-różowe baletki i parę przecudnych czerwonych szpilek które już zainspirowały mnie do jednej takiej drapieżnej kreacji

Bo oczywiście ubranka będę jej szyła sama. Owszem, buciki, które jej kupiłam mogą wydawać się nieco lekkie i "normalne", ale ja mam zamiar ich używać do stylizacji glam gothowych, czyli taki pseudo wampirzy pin up Inaczej: miniaturkę tego, co czasem nosi na sobie Stasieńka



Dlatego też wzięłam Azjatkę. Nie dość że ma najjaśniejszą skórę, to jeszcze te cudne kruczoczarne włosy i buźkę z delikatnym uśmiechem a nie tym typowo Barbiowym (powód, dla którego nei chciałam wrócić do Barbie... lubię przecież poważne lalki, które laicy często wręcz opisują jako "smutne lale" ) Docelowo planowałam jej repaint na śpiocha, ale... póki co jej buźka nawet taka firmowa IRL okazała się cudna. Teraz i tak nie mam czasu na zabawy z kredkami i pastelami

Czy nowa panna w ekipie doczeka się imienia? Nie wiem... z jednej strony to raczej "typowa lalka" a nie Lusia czy Stasienia, które można dowolnie customizować i miec serio ooak, ale z drugiej strony... cały czas się nad tym zastanawiam. Być może współpraca z nią przy zdjęciach doda mi inspiracji?

Tak czy siak... MTM chodziły mi po głowie odkąd wyszły i cieszę się, ze jedną z nich sobie wyhaczyłam. Nie wiedziałam do końca, czy to to, póki na chwile nie zniknęła z Allegro Wtedy zrozumiałam, ze zależy mi na niej tak bardzo, ze rozważałam nawet sprowadzenie jej przez ebay i kiedy tylko pojawiła się na Allegro z powrotem w "ludzkiej" cenie, to niezwłocznie ją zwinęłam I sądzę, że dobrze zrobiłam, bo pozostałe parę rozeszło się jak świeże bułeczki



Wielu z Was pewnie zastanawia się, dlaczego jednak Barbie, dlaczego tyle ogólnie u mnie zmian, "skoro dolfy są takie zarąbiaszcze"? Cóż... Kiedyś przez kilka lat miałam Barbie. Szyłam dla nich i potem, gdy pojawiły się dolfy, wszystko to wyprzedałam (po kilku latach leżenia w szafie ) i w zgodzie z trenami obecnymi w bjd, zaczęłam wówczas już przywiązywać większą uwagę do OCologii, na czym często oczywiście cierpiały aspekty czysto wizualne całego lalkowania. Dopiero niedawno sobie uświadomiłam, czego tak na prawdę chcę od lalek i tak... wyprzedałam lalki, które trzymałam ze względu na osobowość, zostawiłam te, które cenię jako świetne modelki, nadal o Lusi wiem tylko tyle, że nazywa się Lodovica de Little i.. jestem przeszczęśliwa. W tym sensie - w sensie mojego podejścia do lalkowania, kolekcjonowania, customu itp - wróciłam do moich korzeni. Zaczynałam moją przygodę z lalkowaniem jako z lalkami modowymi tak też chcę to poprowadzić teraz. Stylizacje, jakie napotkałam przez lata siedząc w światku dolfowym tylko to wzbogaciły. Ale tak czy siak... Nie planuję już tworzyć jakichkolwiek klanów, nie planuję już więcej chłopaków bo... zależy mi na posiadaniu zgrai fajnie wyglądających dziewczyn noszące ubranka, które sa rekompensatą za moje niespełnione marenie o byciu projektantką I przyznam... że takich cudnych modelek, czy wręcz muz, mogą mi pozazdrościć najwięksi kreatorzy mody, dlatego rekompensata jest jak najbardziej pełnowartościowa <3

No więc... jak to jest powrócić do Barbie po 10ciu latach? FAJOWO



1. UWIELBIAM nowe Barbiowe ciałka. Wsród fashion dollek są jednymi z najestetyczniejszych i najnaturalniej wyglądających. Póki co nie ma ubranek (to paskudztwo jogowe ściągnęłam, jak tylko przyszło) i podziwiam ją nagusią... Brzuszek ma najcudniejszy.
2. pozowanie tej panny to BAJKA. Tyle w temacie. Nie mogę się doczekać pracy z nią przy stylizacjach i zdjęciach. Zapowiada się na b. wdzięczną modelkę.
3. Ma śliczny kolor skóry. Śliczną buźkę. Fajne, miękkie włosy, które dobrze się układają.
4. KOCHAM Barbiowe butki. Już dolfowe mi spędzały nie raz sen z powiem, ale te.... Superaśne! No i te ceny w porównaniu z bjd... hehe

Podsumowując, był to strzał w dziesiątkę. Nie będę się dłużej rozwodzić poza tym, że nie mogę się doczekać szycia na tę wielką maciupinkę Fashion doll w wersji economy hehe



PS. Chciałabym również podziękować (i polecic jej ciekawego bloga) Ashley Shell (http://ashley2020.pinger.pl/) kóra wybawiła mnie z dylematu, czy butki Barbie pasują na MTM (bo po cóż mi lalka bez butów, które tak uwielbiam) i ogólnie bardzo doradziła w kwestii Barbie. Dziękuję! <3

PPS. przepraszam za jakość zdjęć... to były takie szybciajki dla kumpla hehe Jak coś jej uszyję, to i nad jakością bardziej pomyślę.
  • awatar ѕнυиנσυ!: Kurczę, piękna jest! Chyba jedna z najepszych lalek Barbie jakie widziałam. - Ohara
  • awatar Desdemonabjd: @dazzle: a wiesz że myślałam do momentu kiedy przypomniałam sobie że ja nie szyję ;-)
  • awatar dazzle: @Desdemonabjd: hmm.... a nie myslałaś zabrać ją ze sobą do kolejki do kasy? :D w razie czego - polecam :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

 
Jak w tytule - ponieważ ostatnio raczej pozbywam się lalek aniżeli je kupuję, to to arrival kogo innego.

Małej Kotki Księżniczki (rozumiem, że to ja w wersji kociej? ) które jest i na poszeweczce do jaśka i na kubeczku. Za to wszystko dziękuję z całego mojego kociego serduszka Yoshimitsu )







pozdrawiam Was i eh... jak kiedyś będę miała więcej czasu to pewnie i lalki znów tu zagoszczą
  • awatar chiriann: Cudna kotka-księżniczka! W dodatku czarna :D - sama słodycz i wdzięk... Fenomenalny prezent.
  • awatar SugarFirefly: Kubek fajny, a na twoje BJD czekamy :D
  • awatar YoshimitsuDoll: super, ze Ci się podoba:) widzisz, taki z Ciebie kotełek
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Takie "robocze" imię... Pałacyk oddalony o 10 km ode mnie. Od niedawna restaurowany (wcześniej opuszczony i zamknięty). Znalazłam tam kilka na prawdę fajnych miejsc i skorzystałam z okazji...

Pluszowa sukienka na bazie gorsetu z broszkami i rajstopki - ja, butki i koszula - Alice's Collections

























Wypełnione tego typu lustrami, to miejsce aż sie prosiło o selfiaczka




Pozdrawiam i do następnego
  • awatar Idemo: Ale super miejscówkę do fotek znalazłaś ! Marcelina prezentuje się w tych wnętrzach znakomicie, jest taka dostojna i elegancka <3
  • awatar dazzle: @chiriann: omg, alez Ty mi słodzisz, kochana <3 dziękuję w imieniu i Marcelinki i... Niebiańskiej ;)
  • awatar chiriann: Toż to wymarzony plener do lalkowych zdjęć! Miło też, że nikt nie robił Ci przy tym trudności. Marcelinowy debiut wypadł rewelacyjnie, a wspólne zdjęcie z Tobą to już wisienka na torcie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Tak na szybciutko wrzucam zdjątka z dzisiejszego meeta z Yoshimitsu (to raczej nie meet, tylko prywaciorskie spotkanie) ale ponieważ kogoś tu zżerała ciekawość, jakie są te volksiaki, to postanowilam wyruszyć w wielki Wrocławski świat wraz z moją wiekową, o "lekko" "zmienionym kolorze"*** niepopularną do tego stopnia, ze aż ignorowaną przez kręgi S/L, poręczną bo MSDetkową, piegowatą, rudą volksinką <3

***(kocham ten słownik aukcji lalkowych i prawdziwe znaczenia niektórych słów...)

Ogólnie bałam się, że nic nie będzie ze zdjęć ponieważ pogaduchy, muzełko i pyszne żarełka, lody itp zabrały nam lwią część czasu i o zdjęciach pomyślałyśmy dopiero pod sam wieczór... więc IRL było ciemno a tutaj po prostu podkręciłam ISO Efekty? Hmmm.. przyznam, że najbardziej podobają mi się dwa pierwsze zdjęcia... pierwsze nieco 1920's a drugie... hmm... lekko trąci ekranizacją znanego dzieła Nabokova... (or is it just me? ) Mimo wszystko, dokładam i resztę













Ok, zmykam spać i do następnego, a tymczasem przypominam o aukcji z moim chłopcem (link w poście poniżej
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jak w tytule - zamienię swoje ciałko z Doll Family (plus głowę Draytona/Śpiącej Jinki - jedną z nich- jeśli ciałko będzie z tych droższych) na DUŻE CIAŁKO DZIEWCZYNKI Takie 60+ cm, szersze ramionka (12+ cm)

może być jakiś impldoll, spiritdoll, sadol, VS SD16 i inne takie gigantki Żadne iplowe EIDy, bo musi w miarę dobrze pozować Kolor - albo WS albo NP, moze być pożółkłe (ale w miarę rozsądnie, albo - jeśli kolor już masła, to niech cena również to odzwierciedla

Przyznam, że po przestawieniu głowy Marsa na ciałko Stasieńki.... zakochałam się w tej nowej dziewuszce i zachciało mi sie kolejnej panienki... Z chłopców wyrosłam, więc mam ogromną ochotkę na kobitkę
 

 
Musiałam zrobić prezent dla Babci, i po kilku innych pomysłach pomyślałam, ze czas na lalkę (moja babcia lubi oglądać zdjęcia moich dolfiaków, które jej wysyłam . Po ponad dziesięciu godzinach pracy powstała Augusta Balerinka

















Augusta ma ruchome ramionka, zginające się w biodrach nóżki (więc może siedzieć) i przypinaną wstążkę we włosach. Jeśli chodzi o wykrój... jest dosłownie wiekości i kształtu przeciętnej gruszki przy chudych nóżkach jej kuperek wygląda uroczo a pyszczek (w mojej skromnej opinii) jest po prostu pocieszny

pozdrawiam
  • awatar dazzle: @Idemo: dziękuję <3 Poniekąd rozumiem, bo moje mieszkają... jedna też fruwa z aniołkami a druga... druga jest na drugim końcu półkuli i nigdy jej nie widziałam na żywo i nigdy jej pewnie nie zobaczę... Tym bardziej człowiek docenia wtedy babcie, więc doskonale Cię rozumiem, moja droga ((tuli))
  • awatar Idemo: Wow, ale boska ! Babcia będzie na pewno wniebowzięta ! Moja też by była, gdybym jej taka lalkę sprezentowała, niestety nigdy nie będzie to możliwe, bo obie moje Babcie od bardzo dawna mieszkają już w Innym Wymiarze :(
  • awatar dazzle: @Only NM: spoko, dzięki wielkie :) <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Eh, jakoś tak się stało, że postanowiłam pozbyć się mojego ostatniego chłopca. W międzyczasie postanowiłam zfocić moją panienkę w takim z lekka męskim wydaniu. Ale... takim delikatnie, subtelnie chłopięcym, bo nie jestem kolejnym gejem-stylistą bojącym się kobiecego pierwiastka Starałam się zachować jej Stasieńkowatość (psst. to jej pierwsze spodenki )

***

- Cześć, Stasiu!
- Witaj, Niebiańśka! Widzę, że dzisiaj mierzysz we mnie nowym obiektywem?
- Tak... stary, poczciwy soniak... Moja malutka Fuji padła chyba na dobre...
- Hmm.. To ciekawe jak te zdjęcia potem wyjdą...
- No... też jestem ciekawa. Nieco się tnie na pokrętle i przeskakują programy... ale może akurat coś z tego będzie
- A... czyli to nie jest nic nowego?
- Nie, moja droga, póki co zbieram fundusze i za jakiś czas może sprawię sobie jakiś zacny kompakcik...
-... "sobie"... tak...
- No dobra, Tobie moja słodka Pysio! I Ludwisi!
- A Marcelkowi już niestety nie...
- No jakoś tak... Ale... jak się pozbędziemy jego ciałka, to będzie na kompakcik... i może jeszcze jakieś szpileczki... Rozumiesz, prawda?
- No... rozwiń kwestię... szczególnie tych szpileczek!







- Ale powiedz mi, Stasieniu... Nie jesteś na mnie zła, że już go wśród nas nie ma?
- Hmm... i tak i nie. Z jednej strony ten facet notorycznie podkradał mi szpilki... I nawet sukienki. I w sumie niby wszystkie jego Louboutinki i Pradziaki teraz należały do mnie, ale za każdym razem miałam wrażenie, że mam na sobie coś, co do mnie w pełni nie należy. I peruki... I każda sukienka i każdy zakiecik... Niby moje, ale takie nie moje i w sumie w każdej chwili mogące być ubrane przez niego...
- No czyli w sumie teraz się cieszysz, że masz kilkanaście par butów na wyłączność?
- Oh... Niebiańska... I to jak! W końcu czuję, że żyję! No bo każda kobieta powinna mieć tyle, nie sądszisz?
- No nie wiem... ja tam mam w sumie ze cztery pary w których chodzę cały rok... w tym jedna już się rwie, więc w sumie trzy...
- Niebiańska! Czemu tak mało?
- Bo nie mogę nosić szpilek... ale bardzo je lubię, więc obdarowuję nimi Ciebie.
- Augh... Aww... I jak Cię tu nie kochać?
- Stasiu... bo się zarumienię...





- Ale... z drugiej strony nieco mi go brakuje. Bo jednak wiesz... bez chłopa, nawet takiego jak nasz Marcel, to wiesz... to nie to samo... Faceci to jednak fajne zwierzątka i nieraz się przydają. Ja już nie mówię nawet, wiesz, no wiesz... o czym. Ale ogólnie... jakoś tak i pogadać idzie, i nie focha się to to co chwilę... I mają śliczne, gęstsze, grubsze rzęski... i oczy takie, że można się zatopić... i uśmiech... taki rozbrajający... i są silni... Jak przytulą, to wiesz... to kolana miękną, moja droga! No i fajnie, jak są wyżsi... I jak się potrafią ubrać, tak, że nawet jeśli rozbierasz ich wzrokiem, to w sumie podoba Ci się to, co w myślach z nich ściągasz... I mają takie aksamitne, ciepłe głosy... to znaczy, jeśli w ogóle... Oh, Niebiańska...
- Stasiu??
- ...tak...?
- A czy Ty przypadkiem nie czytasz mi za bardzo w myślach? To chyba była moja kwestia...
- Oh, Niebiańska... i sama teraz powiedz, fajne te motylki w brzuchu, prawda?
- Yyy... Stasiu! To moja prywatna sprawa... i raczej nie na "tutaj"... Yhhm... A co do tych rzekomych motylków... Niechaj ci wystarczy, że póki co to są dopiero małe kokonki z przeobrażającymi się gąsieniczkami...
- No... niech ci będzie, Niebiańska! Niechaj ci tak będzie...







- No... ale ogólnie, wiesz, lubiłam Marsa, nie powiem, ale i bez niego jakoś sobie dam radę... No i wiesz, teraz spokojnie z Luśką się mieścimy na kanapie... Wcześniej bidulka musiała siedzieć na drewnianym pudełku... teraz ma mięciutko pod swoją chudą volksową pupką... Ehehe, te volsky to takie śmieszne... Wiesz co? Raz przypatrzyłam się jej łapeczkom... Ty widziałaś je w ogóle, Niebiańska? Takie macki, że ja nie mogę! Jejku... ... te dzieci są takie słodkie! I w ogóle fajna ta Luśka. Owszem, Marcel też był fajny, ale widzisz... my kobietki to jakoś takie fajniejsze jesteśmy, no nie? I sukienusi więcej, i bajerów... I popatrz, Niebiańska, jak potrzeba to i oksfordki i spodnie i koszulę założę! I wyglądam w tym i tak lepiej niż gdyby np Marcel próbował wbić się w mini z tymi swoimi męskimi łydkami, szerokimi barami i chudą dupką...
- A właśnie! Co do oxfordek... Jak ci się podobają, kochana?
- Oh... wiesz co? Ale tak szczerze, nie? U-Wiel-Biam! Po prostu są cudne. Leciutkie, mięciutkie i takie... wiesz, w sumie mam męski rozmiar, ale jakoś tak zgrabnie mi stópka w nich wygląda, no popatrz sama, Niebiańska... I pasują do mojej luźno stylizowanej na Birkinkę torebusi... Cudo!
- Aww, to super! Od zawsze miałam ochotę na jakieś czarno białe. Wiesz, są jeszcze takie szpile od Sweetiigera, ale ehh... nie wiem, nie wiem...





- Wiesz co ci powiem, Niebiańska?
- No, co takiego?
- Wiesz... myślę, że póki co te mi wystarczą. Owszem, jak to mówią, nigdy nie mów nigdy... ale wiesz, te niemal przysłowiowe już dzieci w Afryce nie mają nawet na jedzenie... Po prostu nie można przepierdzielać kasy na głupoty, jeśli nawet sama radość z ich posiadania nie jest warta ceny, jaką za nie płacisz... Ja wiem, wiem, że i ja w sumie mam nieco za dużo ubranek i szpileczek i wszystkiego... No i ja sama też za darmo tu nie przyszłam, ale... ah... przypomniała mi się Lusia, która ostatnio się zdziwiła, że Ty ją kupiłaś za pieniądze... O słodka niewinności! No i do czego zmierzam... Popatrz, Niebiańska! Za tę cenę możesz kupić dwie inne pary fajnych butków, i może jeszcze nawet na jakąś tańszą, ale fajną peruczkę wystarczy... A z kolei dwie pary takich butów i już masz jakiegoś yośka! Wiesz co? Myślę, że możemy je sobie podarować bo po prostu ta cena jest sztucznie wywindowana i zwyczajnie kupując je, dajesz się robić w bambuko! No rozumiesz... W ogóle... wiem, wiem... nie brzmię jak lalka... ale wiesz co? Tym razem kup coś sobie. Na przykład jakieś super kowbojki na jesień i zimę... takie, o których marzysz! Takie, w których Blackie Lawless robiły pranie, Kristy Majors macał jakąś porno gwiazdkę a Phil Lewis grzebał przy swojej be-emce... I nie miej wyrzutów sumienia, kochana! Nas było po prostu za dużo! No popatrz: czy ty byś się cieszyła, gdybyś nagle miała jeszcze kolejne dwie osoby w pokoju, wiesz, jakieś pączkowanie po prostu... I gdybyś musiała wszystkim co masz się dzielić? Miłe to? No widzisz... Ja Ci mówię, Niebiańska! Jedna ale na maska wychuchana lalka to najlepsze, co może być. W sensie - jedna w danym rozmiarze, a yośki sobie daruj, bo to takie małe pierdy, nawet nie wiadomo co z tym robić... Słodkie, słodkie... i jeszcze raz nudne.
- Ehh... Stasiu... bo wiesz, bo chodzi o to, że kilka osób czyta tego bloga, jednak, jakby nie było, i ten... i... ten komentarz o yośkach mógł niektórych urazić...
- Niebiańska... No weź, kobietko! Ledwie 20-parę cm... co z tym można robić? No ok, jak się jest Ronem Jeremym, to bardzo dużo można zdziałać, ale tak?
- Stasiu!
- No co? No nie mów mi jeszcze, że i dzieci czytają nasze rozmowy...
- No nie, ale wiesz...
- No co?
- Eh... Ok, tak czy siak, fajnie, że nie jesteś w depresji ani nic. Myślałam, że po stracie Marcelka będzie Ci ciężko, ale wiesz... mam coś na pocieszenie!
- Co takiego?
- Jego głowę w pudełku, żeby czasem ją zmieniać i mieć lalkę blondynkę...
- Eee... Co takiego?
- No co... no... Lubiłam jego pysia, każdy go brał za pannę, więc pomyślałam, że ją zostawię...
- Ehh... Czyli mimo że wszystkie buty i peruki i ciuchy dla mnie, to jednak czasem mi ściągniesz głowę?
- No czasem... Ale rzadko! Raczej teraz będę się cieszyć moimi dwoma kobietkami!
- Eh... no cóż, nie można mieć wszystkiego!
- No nic... to ja idę sprzątać pokój, Ty idź opowiedz Lusi dobranockę i lulu... jutro z rana wstajemy, kochana! Tzn, Ty sobie pośpisz a ja... ja mam weselicho w rodzinie i muszę wyglądać lepiej niż zombie, więc rozumiesz...
- No ok. To co? To buzi-buzi w czółeczko?
- Tak, buzi-buzi, moja śliczna panienko pachnąca mydełkiem, które wkładam w Wasze ubranka!
- Buzi-buu... O, a to nowa perfumka?
- No, w Biedrze Mirraculum znowu coś wypuściło, tanie, ładne i nie wali spirytem czy perfumką za 3 zyla z BRAVO, to wzięłam... Fajna, nie?
- Cudna! Aww, Niebiańska! To teraz nas jest trzy dziewczyny! Zawojujemy świat jak nic!

***

No... to tak. Nie wiem, jak i kiedy cielsko z trzecim drajtonem mi się sprzeda, ale tak czy siak, leży już zapakowane w kartonie więc nieoficjalnie mam już tylko dwie bjd. Dwie kobietki. Po jednej w kazdym rozmiarze. Na każdą multum butków i peruczek. KOCHAM <3 (i cieszę się, że w końcu zdecydowałam się na ten krok: jedną lalkę ale rozpuszczoną, ukochaną, jedną, jedyną <3

Pozdrawiam Was serdecznie

(A tak podróżujemy - normalnie schowana pod białą szmatką, w razie jeśli zostawiam ją na słonecznym parkingu )

  • awatar dazzle: @chiriann: aww, dziękuję <3 jestem pewna, ze też wyglądasz wtedy tak świeżutko, sportowo jak moja Stasienia <3 Może dam jej znać, żebyście czasem i Wy się wybrały na pogaduchy, to sobie o ciuchach pogadacie? (Tylko błagam, nie siedź z nia na ebayu, bo nie chcę, żeby się śliniła do tych wszystkim SDtkowych szpileczek hehe xD) Podrawiam :))
  • awatar chiriann: Barrrrrdzo podoba mi się ta nowa stylizacja (w rzeczy samej, odmładzająca), bo sama taką bardzo lubię (co oczywiście nie znaczy, że kiedykolwiek udało mi się wyglądać tak fantastycznie jak Stasieńce!). Do tego jeszcze fenomenalna pogadanka o babskich sekretach...
  • awatar dazzle: @Idemo: aww, dziękuję <3 jejku, ależ mi miło ;)) ale powiedz sama... fajnie by było móc tak z nimi gawędzić i nieraz zapytać co sądzą o naszych pomysłach, prawda? ;) pozdrawiam ;))
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Dzisiaj moja mała bezimienna śpioszka.

W końcu (po prawie roku od zamówienia) wyciągnęłam Jinkę na jakąś sesję.

Bardzo ją lubię a mimo to jakoś tak się składa, że reszta załogi za bardzo zaprząta mi głowę i Jinka siedzi w pudle. Czasem nadal myślę, czy by jej nie sprzedać, wątek FS nadal tkwi na DoA, ale nie podbijam go i jakoś tak nie pali mi się, żeby ją opylać... Przez ten muslimski syf pseudo-uchodźców na zachodzie i tak sobie odpuszczam pogoń za ukochanym WASPem, więc nie potrzebuję ogólnie kaski czy coś

Nadal myślę nad przywróceniem Wikuistego, za którym w sumie tęsknię. W zmienionej formie, owszem,ale jednak... Mam trzeciego Draytona, obecnie tetralno-weneckie maski i inne Pierdotki srednio mnie kręcą, więc kusi mnie ten łepek na Wikuistego. Ale... boję się, ze wówczas od razu miałabym chętkę go wszelować i pakowałabym się w ciałko... Niemniej... brakuje mi jednak mojego gociątka. Wik był śmieszny... W sensie... nie wiem, jak Wy go odbieraliście, ale ja po prostu patrzyłam na niego z lekkim politowaniem. Cały uczerniony i wow-jakiż-to-nie-sleaze... a w sumie to taki chłopiec-pusia, delikatny, płochliwy i wielkooki... Ciekawa jestem co w niego wniósłby drajton, gdybym go użyła na Wikulca Przyznam, że kręci mnie (wizualnie) opcja przywrócenia go do życia w sensie (OCogolicznie) dosłownym... Undead, blady, z podkrążonymi oczami... bez kiełek, żadnych kiczowatych okultów w stylu Black Shadows... ale ogólnie w podobnej konwencji kolorystycznej Tylko... no właśnie... Czy ja będę w stanie potem zasnąć z nim w jednym pokoju? lol Bo opcja z (niechcącym ale miłym) lookalikim Phila Lewisa wypaliła jedynie dzieki kości szczęki u Migi Jiny i pulchniutki Drayton raczej już tego nie utrzyma

In other news... wczoraj dobiłam moją do 160 kmph na autostradzie Tak, było super I szkoda, że nie kupiłam szybszego auta (max to 178 km, ale nie odważyłabym się jej tak ostro rżnąć w tym wieku... wiecie, to nastolatka, więc kurator na głowie to na mur-beton Ale tak serio, serio... po wczorajszym jeszcze bardziej marzę o tym, żeby kiedyś TT'tkę sobie zdobyć Ale to jak będę zamożniejsza i stać mnie będzie na coś niedobitego jeszcze przez "dziadka z niemiec' i bandę osiedlowych sebixów... w niemal idealnym stanie blacharskim i technicznym... a tego za 'okazyjną cenę' nie zdobędę

No nic... Chętnie posłucham w komentarzach, co myślicie o reaktywacji Wika i ewentualne wskazówki plus komentarz dot. reszty moich problemów pierwszego świata Będę wdzięczna

















Dziękujemy <3

Oh, wait... dla stęsknionych... Marcel się tutaj domaga uwagi... przywitajmy go po długiej nieobecności





Tak... teraz Was pozdrawiamy razem z Marsem <3 Papa )
  • awatar dazzle: @Ashley Shell: dobrze, postaram się poprawić w tej kwestii ;))
  • awatar Ashley Shell: Śpiąca Jina jest taka piękna i co za kreacja!! pokazuj ją częściej :)
  • awatar dazzle: @Desdemonabjd: ehh no właśnie tak... najcieżej sie zdecydować ;) ale potem to taka ulga... aż się nie mogę doczekać, aż mi ten pójdzie ;))
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (19) ›